poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wenecja i inne przypadki

teraz, póki emocje jeszcze żywe, wspomnienia świeże i smak bananowo-czekoladowych naleśników jeszcze w ustach. teraz, zanim codzienność znów wprawi w ruch ziemię. teraz muszę to napisać, bo poczułam coś 'dziwnego'. mianowicie nie czuję różnicy wyjazd/powrót. We Włoszech było cudownie, ale nie "płakałam" kiedy wsiedliśmy w samolot powrotny, a zwykle gdy kończy się podróż jest mi smutno. teraz jest inaczej. teraz rozpoczęłam podróż z Nim i zakończyłam razem z Nim i dalej wszystko trwa z Nim, nawet jak w tej chwili nie ma Go obok to wiem, że j e s t. nie wiem jak nazwać to uczucie, może to jest właśnie kwintesencja powiedzenia "nieważne gdzie, ważne z kim"... :]

zatem - tak, polecieliśmy do Wenecji :) a właściwie do Treviso, stamtąd do Mogliano Veneto, gdzie przehostowała nas sympatyczna para Emma & Argo. Jeden dzień w Wenecji, 2 dni w Padwie, ostatnie chwile przed odlotem w Treviso.
Wenecja zupełnie inna niż ją znałam. kameralna, cicha, spokojna, nienachalna, Nasza (poza placem św. Marka).
Padwa to studenckie miasteczko, choć też eleganckie, tak - ludzie bardzo eleganccy. bazar pełen truskawek, pomarańczy, karczochów, pomidorów, przypraw i risotto. piękna, mniej turystyczna, pachnąca, magiczna.
Treviso takie małomiasteczkowe. niedziela palmowa, jarmark, ludzie śpieszący do kościoła i na lody.

Czy to przypadek, że K. ze wszystkich promocji wybrał akurat lot do Wenecji, w której przecież już byłam wcześniej 3 razy?
Czy to przypadek, że patrzę na mapę i widzę nieopodal Padwę i coś mnie tam ciągnie? Uniwersytet w Padwie, Kopernik, Galileusz - pierwsze skojarzenia. K. zauważa przepiękną Katedrę... jedziemy do Padwy, w której okazuje się, że przecież Antoni! Antoni Padewski, Katedra św. Antoniego, jego grób. Intencja, w której modliłam się dawno temu teraz dzieje się przy samym Antonim. Może to On nas wzywał?
Czy to przypadek, że Emma nam opowiada o filmie "Turysta" (jak Johny Deep jedzie pociągiem do Wenecji i mija przed samą Wenecją góry... "wtf? gdzie niby te góry?") a potem, po powrocie, w ostatniej chwili decyduję się iść z K. do Biedry i znajdujemy tam ten film?

Psipadek? być może... cały Świat składa się z takich małych przypadków :]
volim :*

2 komentarze:

  1. Jak spiewa Zygmunt: nic sie nie dzieje przypadkowo chociaz tak bardzo w to watpilem!:) bachu to nie przypadek tylko przeznaczenie, przypomnij to ci zdradze sojowa teorie algorytmow zyciowych

    OdpowiedzUsuń
  2. aż mnie ciągnie, żeby też znów pojechać i tam i tam i jedyne co mi się ciśnie na usta to wielkie NIAAAAAAAAAAAAAAAAAH <3
    bardzo się cieszę, że Ty się cieszysz i jak mówi Soja, jak śpiewa Zygmunt - NIE MA PRZIPADKÓW!

    OdpowiedzUsuń