a macie - pośmiejcie się ;)
http://www.rainbowtours.pl/piloci/informacjeopilocie?PilotId=124
czwartek, 31 stycznia 2013
sobota, 26 stycznia 2013
koszmary
od dłuższego czasu śnią mi się koszmary. wypadki, maltretowane psy, potwory, które mnie gonią, wycieczki na których czegoś zapominam, ludzie o groźnych twarzach...
dlaczego?
przeziębienie, drugi dzień cały w domu, remont, rozpierducha?
budzę się i nie mogę spać.
i uwielbiam to, że cały senny strach mija, kiedy budzę się koło Niego. i choć zawija się w swoją kołdrę, to chociaż mogę czoło oprzeć na Jego ramieniu. a jak się obudzi to przytuli.
chcę już się wyprowadzić. czekam na to jak na zbawienie.
dlaczego?
przeziębienie, drugi dzień cały w domu, remont, rozpierducha?
budzę się i nie mogę spać.
i uwielbiam to, że cały senny strach mija, kiedy budzę się koło Niego. i choć zawija się w swoją kołdrę, to chociaż mogę czoło oprzeć na Jego ramieniu. a jak się obudzi to przytuli.
chcę już się wyprowadzić. czekam na to jak na zbawienie.
piątek, 25 stycznia 2013
Za namową Soji Dużej utworzyłam fun page na facebook-u. wiedziałam, że mnie wciągnie, ale nie sądziłam, że tak bardzo. dżizas ile adrenaliny z każdym polubieniem prze kogoś mojej strony !!! aaaaaaaaaaaaa! od 13:00 dopiero teraz minęła fala klikania i się uspokoiło. to jest zajebiste! ale z drugiej strony to zło! bo siedzę od 13:00 na fb :P (jest 16:57)
http://www.facebook.com/pages/Olive-Tree/470439353018432?ref=hl
http://www.facebook.com/pages/Olive-Tree/470439353018432?ref=hl
czwartek, 24 stycznia 2013
rozpierducha
moje życie w ostatnich dniach to totalna rozpierducha. w sensie trochę negatywnym, ale w większości pozytywnym. dużo się dzieje.
rozpierducha to dosłownie jest w moim pokoju. wszystkie rzeczy z graciarni tu są: książki, szafki, stare rurki do robienia bimbru, niedziałająca wieża hifi i jej głośniki, worki z miśkami, flaszki pełne i puste, bombki, lampki, o i sedes też jest...
dlaczego?
remont! totalne wykończenie zagraconych i nieocieplonych kanciap i tworzenie łazienki. na górze domu na Chojeńskiej i choć niedługo się stąd wyprowadzam, trzeba to kurna ocieplić, bo niedługo odpadnie z tego domu piętro. z zimna. no i łazienka. dla gości, dla rodziny jak przyjeżdża 17 osób na święta. ale też dla mnie - na ciemnię ^^ . pokój mój zostanie ogołocony i pomalowany na biało i tak będzie tak sobie stał do fotograficznego zagospodarowania. w końcu będzie czysto, bez gruzu, z tynkami, z normalną podłogą i miejmy nadzieję ciepło.
rozpierducha jest też z moim czasem. ciągle coś. ciągle gonię swój ogon. koniec semestru, koniec kursu photoshop, firma, która ruszyła. wszystko wymaga czasu i poświęceń. jestem już zmęczona jeżdżeniem co tydzień do Wrocławia. ale już niedługo i miejmy nadzieję, że od połowy lutego będę się zajmować tylko bieżącymi sprawami i szukaniem osób na wycieczkę do Czarnogóry ^^
tia, a od marca wykończeniówka w naszym nowym mieszkanku ^^ już się nie mogę doczekać!
rozpierducha to dosłownie jest w moim pokoju. wszystkie rzeczy z graciarni tu są: książki, szafki, stare rurki do robienia bimbru, niedziałająca wieża hifi i jej głośniki, worki z miśkami, flaszki pełne i puste, bombki, lampki, o i sedes też jest...
dlaczego?
remont! totalne wykończenie zagraconych i nieocieplonych kanciap i tworzenie łazienki. na górze domu na Chojeńskiej i choć niedługo się stąd wyprowadzam, trzeba to kurna ocieplić, bo niedługo odpadnie z tego domu piętro. z zimna. no i łazienka. dla gości, dla rodziny jak przyjeżdża 17 osób na święta. ale też dla mnie - na ciemnię ^^ . pokój mój zostanie ogołocony i pomalowany na biało i tak będzie tak sobie stał do fotograficznego zagospodarowania. w końcu będzie czysto, bez gruzu, z tynkami, z normalną podłogą i miejmy nadzieję ciepło.
rozpierducha jest też z moim czasem. ciągle coś. ciągle gonię swój ogon. koniec semestru, koniec kursu photoshop, firma, która ruszyła. wszystko wymaga czasu i poświęceń. jestem już zmęczona jeżdżeniem co tydzień do Wrocławia. ale już niedługo i miejmy nadzieję, że od połowy lutego będę się zajmować tylko bieżącymi sprawami i szukaniem osób na wycieczkę do Czarnogóry ^^
tia, a od marca wykończeniówka w naszym nowym mieszkanku ^^ już się nie mogę doczekać!
środa, 9 stycznia 2013
byczek
dzwoni jakiś nieznany numer
odbieram
- tak, słucham
- nooo, dzień dobry, ja w sprawie tego cielątka
- O_O eee słucham?
- no cielątka, byczka na sprzedaż.
wybucham śmiechem myśląc, że sobie ktoś znajomy jaja robi, bo taki sam kawał kiedyś Leszek zrobił naszej Cioci i odpowiadam - hehehe ale ja nie mam żadnego byczka, hahahah
- a, to dziękuję, do widzenia.
odłożył słuchawkę O_O - o kurde, koleś mówił serio!
odbieram
- tak, słucham
- nooo, dzień dobry, ja w sprawie tego cielątka
- O_O eee słucham?
- no cielątka, byczka na sprzedaż.
wybucham śmiechem myśląc, że sobie ktoś znajomy jaja robi, bo taki sam kawał kiedyś Leszek zrobił naszej Cioci i odpowiadam - hehehe ale ja nie mam żadnego byczka, hahahah
- a, to dziękuję, do widzenia.
odłożył słuchawkę O_O - o kurde, koleś mówił serio!
sobota, 5 stycznia 2013
lampa Owl...iwna
po objechaniu całego Dębna w poszukiwaniu nafty, K. oznajmił mi, że przecież mam naftę w spiżarce -_-'
a zatem działa mój prezent spod choinki ^v^
a zatem działa mój prezent spod choinki ^v^
remanent papierów i myśli
zrobiłam sobie listę. nie postanowień na Nowy Rok, ale listę rzeczy do zrobienia. lista jest cholernie długa, ale precyzyjna. od 2 stycznia cieszę się skreślaniem poszczególnych punktów. dziś mogę skreślić papiery, które od ponad roku zagracały mój pokój i myśli. papiery nie układane od śmierci Taty (rok i 4 miesiące), tylko dokładane na kupkę. wyciągi z banków, rachunki, zaległości, pity, zusy, usy, umowy, ksera, faktury, akty urodzenia, małżeństwa, zgonu, dziedziczenia, ubezpieczenia, referaty, mapy, ulotki. teraz każdy papierek ma swój segregator lub karton. poukładałam też niektóre myśli, pogodziłam się np. z tym, że NIP i regon Taty muszą znajdować się w tym samym segregatorze, co Akt Zgonu. popłakałam sobie, oczyszczając swój pokój i myśli.
p.s. może w końcu nie będę zalegać z opłatami za rachunki "zagubione", bowiem wszystkie zostały w cudowny sposób odnalezione ^^
p.s. może w końcu nie będę zalegać z opłatami za rachunki "zagubione", bowiem wszystkie zostały w cudowny sposób odnalezione ^^
środa, 2 stycznia 2013
Sylwester i Fajne Babki
Sylwester tak czy siak był u Fajnych Babek, choć nie w kawiarni, ale jak wiadomo u Soj zawsze dużo pysznego jedzenia jest ^^
jeżeli nadchodzący Nowy Rok ma wyglądać jak twoja zabawa sylwestrowa, to przez cały 2013 Rok będę grała w kalambury :P czyli będę się zastanawiać o co komu chodzi i sama będę grać i udawać różne rzeczy.
chyba, że nadchodzący Nowy Rok ma wyglądać jak 1.01 - a zatem Kudowa Kudowa i jeszcze raz Kudowa ^^
ALE! Przede wszystkim już na samym początku polubiłam Rok 2013, bo powiedział mi "dzień dobry" :D
A Kawiarnia działa ku Soj i naszej uciesze :)
jeżeli nadchodzący Nowy Rok ma wyglądać jak twoja zabawa sylwestrowa, to przez cały 2013 Rok będę grała w kalambury :P czyli będę się zastanawiać o co komu chodzi i sama będę grać i udawać różne rzeczy.
chyba, że nadchodzący Nowy Rok ma wyglądać jak 1.01 - a zatem Kudowa Kudowa i jeszcze raz Kudowa ^^
ALE! Przede wszystkim już na samym początku polubiłam Rok 2013, bo powiedział mi "dzień dobry" :D
A Kawiarnia działa ku Soj i naszej uciesze :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
