od jakiegoś czasu wybieram zdjęcia z naszych wakacji. i w końcu stwierdzam, że właściwie to jedno opisuje całe nasze wakacje w Macedonii:
(my w Mariovie, czyli na przepięknym i urzekającym macedońskim... zadupiu ^^)
w lipcu przejechaliśmy autem 5000km. bez ważnego przeglądu technicznego (dowiedzieliśmy się o tym fakcie na chorwackiej granicy ^^) odwiedziliśmy Chorwację, Serbię, Kosowo i Macedonię (love Balkans). Odwiedziliśmy znajomych, zobaczyliśmy mnóstwo pięknych i nowych rzeczy, zajadaliśmy się bałkańskimi specjałami, grzaliśmy się w słońcu i mokliśmy na deszczu. i choć tyle się działo i tyle przewijało się po drodze osób to jednak to były nasze wakacje we dwoje :) wspaniałe, niezapomniane, kochane.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serbia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serbia. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 września 2013
poniedziałek, 3 września 2012
co trzyma przy życiu...
dziś znów dzień masakra. wczesny wyjazd. konflikt w grupie. 40 stopni w powietrzu. opóźnienie. moje zatrucie i mdlenie. i do tego pożary i blokada kolejki do hotelu... dżizas!
mimo wszystko grupa uśmiechnięta :) tyle dobrego :)
poratowałam się rakiją, zasnęłam na godzinę, obudziłam się i nie mogę spać. i myślę o Bałkanach, które kocham... a jeszcze cudownie jest kochać na Bałkanach, więc trochę wspomnień (które już dawno chciałam wrzucić):
Zagreb, bazar
Sarajewo, miejsce zamachu na Franza Ferdinada
Drven Grad, wioska Kusturicy
Belgrad, kafana "?"
mimo wszystko grupa uśmiechnięta :) tyle dobrego :)
poratowałam się rakiją, zasnęłam na godzinę, obudziłam się i nie mogę spać. i myślę o Bałkanach, które kocham... a jeszcze cudownie jest kochać na Bałkanach, więc trochę wspomnień (które już dawno chciałam wrzucić):
Zagreb, bazar
Sarajewo, miejsce zamachu na Franza Ferdinada
Drven Grad, wioska Kusturicy
Belgrad, kafana "?"
niedziela, 3 czerwca 2012
granica
"nie mam chłopaka" - nie przekroczę granicy dopóki nie podam nr telefonu
"mam chłopaka" - eee a sta radi, sto nije sa tobom, epa dobro on je daleko
"mam narzeczonego" - eeh szkoda *_*
"mam męża" - możecie jechać
tym razem granicę serbską przekroczyłam "na narzeczonego" :P
"mam chłopaka" - eee a sta radi, sto nije sa tobom, epa dobro on je daleko
"mam narzeczonego" - eeh szkoda *_*
"mam męża" - możecie jechać
tym razem granicę serbską przekroczyłam "na narzeczonego" :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)




