czwartek, 13 czerwca 2013

medytacje

czasem mam wrażenie, że spokojny umysł będę miała dopiero wtedy kiedy nie będę miała nic na głowie, kiedy nic nie będzie mnie gonić. tylko, czy to się kiedyś skończy? goni mnie doktorat, zaliczenia, prace, referaty. nie mogę się od nich uwolnić, bo ciągle zalegają i zajmują moje myśli i stresują, że jeszcze ich nie napisałam.
wczoraj pomyślałam, że byłabym taka wolna bez nich.
i jednocześnie sobie przypomniałam jaką poczułam pustkę niedawno, jak powstało zagrożenie, że nie zdam jednego z przedmiotu i co za tym idzie semestru i że już nie wrócę na doktorat.
kurwa! tak źle i tak niedobrze.
o mój umyśle, skup się i pomyśl dobrze, odpocznij, zrelaksuj się i medytuj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz