wszystko się pieprzy. już przesunęliśmy wyjazd o pół dnia.
czy namiot przyjdzie na czas?
czy zdążą zrobić klimatyzację?
czy zdążymy wyrobić dowód rejestracyjny?
jakoś mnie to aż tak nie martwi, jakoś nie wierzę jeszcze, że w ogóle jedziemy, chociaż mamy już zarezerwowane noclegi w Nowym Sadzie, Mokrej Gorze i Sarajewie... ^^
odwieczne marzenie... autem przez Bałkany tylko we dwoje ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz